
16 lipca 2026 · 2 min czytania
Ultimatum z Nowogrodzkiej: siedem dni, które mogą rozłupać PiS
Siedem dni, dwie drogi i jedno pytanie, na które Nowogrodzka boi się odpowiedzieć: co zrobić z człowiekiem, który przestał pytać o zgodę?
Czytaj więcej →Afery · 23 lipca 2026 · 4 min czytania
Zegar bije. Do północy z czwartku na piątek mija termin ultimatum, które Jarosław Kaczyński postawił Mateuszowi Morawieckiemu. Były premier oświadczenia nie podpisał, a trzygodzinne spotkanie prezesa z byłym premierem nie przyniosło rozstrzygnięcia. Rzecznik PiS Rafał Bochenek ostrzega na platformie X: skutki upływu terminu są „nieodwracalne".
Wirtualny Sejm
Redakcja

To finał trwającego od tygodnia sporu na szczytach partii. Zebraliśmy fakty: ile dokładnie zostało do końca ultimatum, co dziś ustalili Kaczyński i Morawiecki, co miał podpisać były premier i dlaczego mimo mocnych słów o „nieodwracalnych skutkach" nic nie rozstrzygnie się jeszcze o północy. Oddzieliliśmy przy tym twarde ustalenia od ocen, bo obie strony opisują tę samą sytuację zupełnie inaczej.
Termin jest twardy: koniec dnia w czwartek 23 lipca 2026 roku, czyli północ z czwartku na piątek. W chwili publikacji tego tekstu do upływu ultimatum pozostawało niecałe siedem godzin, a najważniejszego podpisu wciąż nie było.
Mateusz Morawiecki nie złożył oświadczenia, którego zażądało kierownictwo PiS, i, jak wynika z jego wypowiedzi, składać go nie zamierza. To najpoważniejszy od lat kryzys w relacjach byłego premiera z Jarosławem Kaczyńskim, a odliczanie do północy zamieniło go w polityczny test siły.
Ostatnią szansą na porozumienie było spotkanie na szczycie. 23 lipca, około południa, Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki rozmawiali przy Nowogrodzkiej przez blisko trzy godziny. Przełomu nie było.
Podsumował to rzecznik partii Rafał Bochenek:
„Rozmowy miały charakter konstruktywny, choć nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej".
W praktyce oznacza to, że obie strony rozeszły się przy swoim, a zegar dalej odlicza czas do terminu.
Sedno sporu to jeden dokument. Uchwała kierownictwa PiS z 15 lipca zobowiązała posłów, senatorów i europosłów do złożenia oświadczenia, że nie są członkami organizacji prowadzących działalność polityczną i nie będą brać udziału w ich działaniach. Uchwała wprost obejmowała Stowarzyszenie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego oraz Po Pierwsze Polska, kojarzone z Jackiem Sasinem i Tobiaszem Bocheńskim.
Dla byłego premiera to nie była zwykła formalność, lecz żądanie rozwiązania własnego zaplecza. I na to się nie zgodził.
Ton całej sprawie nadał rzecznik PiS, który stanowisko kierownictwa ogłaszał we wpisach na platformie X. Nie zostawił miejsca na interpretacje:
„Każdy parlamentarzysta i eurodeputowany, który chce pozostać w partii, powinien do końca dnia w czwartek złożyć stosowne oświadczenie. Czwartkowy termin jest ostateczny, a skutki jego upływu są nieodwracalne".
Bochenek dodał, czym grozi brak podpisu, i jak partia ocenia stowarzyszenie byłego premiera:
„Brak tego dokumentu jest równoznaczny ze zrzeczeniem się członkostwa w partii i w klubie parlamentarnym".
„Działalność w Stowarzyszeniu Rozwój Plus jest działalnością rozłamową i realizuje scenariusz pisany rękami wrogów".
Były premier odmawia zarówno podpisu, jak i wyjścia z partii. Jego przekaz jest odwrotny do narracji Nowogrodzkiej:
„Jestem w PiS. Chcę być w tej naszej drużynie i w naszym obozie patriotycznym".
Zapewniał też, że nie czuje się z nikim skonfliktowany. Taka postawa stawia partię w kłopotliwej sytuacji: polityk nie wykonuje polecenia, ale jednocześnie deklaruje lojalność i nie składa rezygnacji. Cały spór sprowadza się więc do pytania, kto kogo w tej sytuacji „wyklucza".
Morawiecki nie jest sam. Jego zaplecze zapowiada wspólny opór. Krzysztof Szczucki, jeden z sygnatariuszy listu do Kaczyńskiego, mówił wprost:
„My tych oświadczeń nie podpiszemy. Stowarzyszenia nie zlikwidujemy".
Obóz byłego premiera gra liczbami. Podkreśla, że list do prezesa podpisało 45 polityków, a to, według Łukasza Kmity, „duża grupa, której nie da się podzielić". Szczucki dodawał, że sam termin jest „zbyt fetyszyzowany", bo Komitet Polityczny, który formalnie decyduje o wykluczeniach, może zebrać się za tydzień, dwa albo miesiąc. Innymi słowy: upływ czwartku nie musi oznaczać natychmiastowego końca.
Jest jednak rysa na tej jedności. Jak poinformował Bochenek, oświadczenie złożył Daniel Obajtek, występując tym samym automatycznie z Rozwój Plus. Morawiecki reagował na to z dystansem, twierdząc, że deklaracji Obajtka nie widział. Odejście jednego z rozpoznawalnych nazwisk pokazuje, że presja kierownictwa realnie działa i że front wokół byłego premiera nie jest szczelny.
Choć Bochenek mówi o „nieodwracalnych skutkach", o północy nie wydarzy się nic mechanicznego. Formalnie brak oświadczenia ma oznaczać zrzeczenie się członkostwa, ale ostatnie słowo należy do Komitetu Politycznego, który ma zebrać się dopiero w przyszłym tygodniu. To on zatwierdzi, kto zostaje, a kto wypada.
Dlatego realnych scenariuszy jest kilka: od twardego wykluczenia grupy Morawieckiego, przez zawieszenie sprawy i dalsze negocjacje, po kompromis, w którym stowarzyszenie zmieni formułę. Pewne jest jedno: po 23 lipca spór Kaczyński–Morawiecki wchodzi w fazę, z której trudno wyjść bez strat po którejś ze stron.

16 lipca 2026 · 2 min czytania
Siedem dni, dwie drogi i jedno pytanie, na które Nowogrodzka boi się odpowiedzieć: co zrobić z człowiekiem, który przestał pytać o zgodę?
Czytaj więcej →
15 lipca 2026 · 6 min czytania
Cisza w sali sejmowej, dwa mikrofony i jedno pytanie: komu Polacy powierzą obronę swoich praw na najbliższe pięć lat? We wtorek, podczas trwającego ponad siedem godzin wysłuchania publicznego pod patronatem marszałków Sejmu i Senatu, zaprezentowali się dwaj kandydaci na Rzecznika Praw Obywatelskich — i trudno o większy kontrast.
Czytaj więcej →
6 września 2026 · 5 min czytania
Alternatywa dla Niemiec zdobyła w niedzielę około 44 procent głosów w wyborach do Landtagu Saksonii-Anhalt i po raz pierwszy w historii Republiki Federalnej może samodzielnie rządzić landem. Chadecja, która pięć lat temu miała tu 37 procent i premiera, spadła do 18. Ale wynik procentowy to dopiero połowa historii. Druga rozgrywa się w arytmetyce mandatów – a tam AfD może być dokładnie jeden fotel od bezwzględnej większości. O ten jeden fotel toczy się teraz cała gra w Magdeburgu, Berlinie i Brukseli.
Czytaj więcej →Kolejne wydanie jutro o 6:00
Pięć najważniejszych tematów, około 5 minut czytania, od poniedziałku do piątku o 6:00.
Zobacz pięć najważniejszych tematów dnia w jednym wydaniu.

Donald Tusk wszedł na sejmową mównicę z informacją z prokuratury i odczytał fragmenty zeznań dotyczących Zondacrypto. Padły słowa o dwóch milionach złotych, ułaskawieniu i politycznych powiązaniach. Kilkadziesiąt minut później Sejm zagłosował jednak dokładnie tak, jak wskazywała wcześniejsza arytmetyka.
4 września 2026 · 9 min czytania
Czytaj dalej →
20 lipca 2026 · 3 min czytania
Na stacjach znów drożeje. Benzyna Pb95 przekroczyła 7 zł za litr, diesel zbliża się do 8 zł, a analitycy zapowiadają kolejne podwyżki. Kierowcy odczuwają podwójne uderzenie: wygaśnięcie rządowego pakietu obniżek cen paliw z 1 lipca i nową falę wzrostów napędzaną sytuacją na Bliskim Wschodzie.
Czytaj więcej →
17 lipca 2026 · 3 min czytania
Media donoszą, że Łukasz Mejza ma wejść do oktagonu freak-fightowej federacji Prime MMA i zmierzyć się z Jackiem Murańskim. Byłby to pierwszy taki przypadek w historii do klatki wszedłby czynny poseł. W tle są milion złotych, brutalna formuła „hooligan style" i spór o to, czy kontrakt w ogóle został już podpisany.
Czytaj więcej →
17 lipca 2026 · 4 min czytania
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej, pierwszy w historii rządowy projekt regulujący związki nieformalne. Zrobił to, mimo że ustawę poparła sejmowa większość, a według sondaży za takim rozwiązaniem opowiadało się około 60 proc. Polaków. To decyzja, którą zapowiadał od tygodni, a jej sednem jest jedno słowo: małżeństwo.
Czytaj więcej →
16 lipca 2026 · 4 min czytania
20 lat więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia i ponad milion złotych zadośćuczynień. Ale w pamięci zostanie nie wymiar kary, lecz słowa sędziego o „małym czołgu" rozpędzonym w środku miasta.
Czytaj więcej →