Wojna o Trybunał. Nawrocki znów pisze do marszałka Sejmu
Co się wydarzyło
Prezydent Karol Nawrocki wykonał kolejny ruch w sporze o Trybunał Konstytucyjny. Przez szefa swojej kancelarii Zbigniewa Boguckiego ponownie zwrócił się z pismem do marszałka Sejmu w sprawie Macieja Berka. W piśmie Pałac domaga się ujawnienia sposobu i procedury, w jakiej Sejm zweryfikował kwalifikacje kandydata na sędziego. Nawrocki nie odmawia wprost odebrania ślubowania, ale uzależnia je od wyjaśnień. Jego kancelaria zapewnia, że prezydent „przyjmie przysięgę od Berka, gdy tylko Sejm wyjaśni wątpliwości co do jego kwalifikacji". Sednem sporu jest doświadczenie zawodowe. Bogucki mówi o „gigantycznych wątpliwościach" co do tego, czy Berek ma wymagany dziesięcioletni staż radcy prawnego. Druga strona, w tym Kancelaria Sejmu, przekonuje, że wybór był w pełni prawidłowy i że prezydent nie ma prawa go kwestionować.
Dlaczego to ważne
Bez ślubowania odebranego przez prezydenta Berek nie zacznie orzekać. To realny spór o skład Trybunału, czyli sądu, który decyduje o zgodności ustaw z konstytucją i wpływa na losy rządowych reform. Chodzi też o granice władzy prezydenta wobec Sejmu.
Co dalej
Teraz ruch należy do marszałka i Sejmu, które muszą odpowiedzieć na pismo prezydenta. Jeśli spór się przeciągnie, wróci pomysł zaprzysiężenia Berka przed Sejmem, z pominięciem Pałacu.



