Koniec oblężenia Akademii Wymiaru Sprawiedliwości
Co się wydarzyło
Po prawie tygodniu zakończyła się okupacja Akademii Wymiaru Sprawiedliwości w Warszawie. Posłanka PiS Maria Kurowska opuściła budynek, a pełniący obowiązki rektora Sławomir Cudak objął gabinet i od razu odwołał cztery osoby. Kurowska wyszła z gmachu w środę wieczorem. Twierdziła, że „zmuszono ją do wyjścia, odcinając prąd", przez co nie mogła naładować telefonu. Zapowiedziała, że będzie kontynuować głodówkę i protest w Sejmie. Cudak, który wszedł do gabinetu z upoważnienia Ministerstwa Sprawiedliwości, zwolnił między innymi byłego rektora Michała Sopińskiego. Minister Waldemar Żurek skomentował wyjście posłanki słowami, że „po kilku dniach posłanka zrozumiała, w co wciągnęli ją koledzy z PiS". Kurowska odpowiadała, że „siedzenie w rektoracie nie czyni rektorem". Warszawska prokuratura bada sprawę zakłócenia miru domowego, a Sopiński złożył zawiadomienie przeciwko Cudakowi. Wobec wszystkich obowiązuje domniemanie niewinności, a ocena legalności zmian należy do sądów.
Dlaczego to ważne
To finał głośnego sporu o kontrolę nad państwową uczelnią, który przez tydzień oglądała cała Polska. Pokazuje, jak trudne i konfliktowe bywa przejmowanie instytucji obsadzonych za poprzednich rządów.
Co dalej
Teraz sprawa przeniesie się do prokuratury i sądów, gdzie obie strony składają zawiadomienia. Spór o legalność odwołania poprzedniego rektora zapewne jeszcze potrwa.



