Zarzut dla szefa Zondacrypto. Straty sięgają 2,4 miliarda złotych
Co się wydarzyło
Przemysław Kral, szef upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto, usłyszał zarzut udziału w oszustwie wielkich rozmiarów. W poniedziałek zaczął składać w prokuraturze obszerne wyjaśnienia. Skala sprawy jest ogromna. Szacowane straty klientów to co najmniej 2,4 miliarda złotych, choć jeszcze w kwietniu mówiono o około 350 milionach. Liczba pokrzywdzonych sięga około 30 tysięcy osób. Kral zdecydował się na współpracę z prokuraturą, a reprezentują go między innymi Roman Giertych i Jacek Dubois. W zamian za przekazanie istotnych informacji może liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary. Media wskazują, że były prezes giełdy może teraz „zacząć mówić o wielkich pieniądzach". Na tym etapie obowiązuje domniemanie niewinności, a Kral jest podejrzanym, nie skazanym.
Dlaczego to ważne
Za suchą kwotą stoi około 30 tysięcy realnych osób, które mogły stracić oszczędności. To jedna z największych spraw dotyczących rynku kryptowalut w Polsce, a jej rozmiar pokazuje, jak łatwo stracić pieniądze na niepewnych inwestycjach.
Co dalej
Kluczowe będzie, co Kral powie prokuraturze i jakie kolejne zarzuty mogą paść. Sprawa dopiero się rozkręca, a jej finał zależy od tego, ile z zapowiadanych wyjaśnień się potwierdzi.




