Westerplatte. Nawrocki apeluje o reparacje, Tusk o realny sojusz
Co się wydarzyło
1 września na Westerplatte odbyły się centralne obchody 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Uroczystość zaczęła się o godzinie 4:45, dokładnie o porze ataku, od syren, hymnu i zapalenia Światła Pokoju. Obecni byli między innymi prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Prezydent Nawrocki zaapelował o niemieckie reparacje. „Reparacje i zadośćuczynienie Polsce powinny zostać wypłacone" - mówił, wskazując, że te środki powinny wzmocnić polską armię i przemysł obronny. Zwrócił się wprost do premiera: „Możemy to zrobić razem". Premier Tusk mówił z kolei o lekcji z 1939 roku. „Nigdy więcej nie możemy polegać na bohaterstwie żołnierzy osamotnionych" - podkreślił, apelując, by NATO było realnym sojuszem, a nie tylko „na papierze", i o solidarność Zachodu z Ukrainą. To był rzadki moment, gdy prezydent i premier, mimo ostrego sporu politycznego, wspólnie oddali hołd obrońcom.
Dlaczego to ważne
Rocznica 1 września to nie tylko historia, ale i pytanie o dzisiejsze bezpieczeństwo Polski. Za słowami o reparacjach i realnym sojuszu kryje się realna stawka, czyli pieniądze na wojsko i to, na kim Polska może polegać w razie zagrożenia.
Co dalej
Apel o reparacje wróci zapewne w politycznym sporze, bo to temat, w którym prezydent liczy na współpracę rządu. Kluczowe będzie, czy za symbolicznymi słowami pójdą wspólne działania.




