Partie polityczne · 21 sierpnia 2026 · 5 min czytania

Nawrocki wetuje ustawę autobusową i mówi, że rząd poszedł drogą na skróty, a Morawiecki rzuca Tuskowi podatkową rękawicę

Nawrocki zawetował ustawę o transporcie zbiorowym i uderzył w rząd. Morawiecki rzuca podatkową rękawicę, a sondaż pokazuje, że Polacy chcieli kwoty wolnej.

Grafika Top 5 dnia Wirtualnego Sejmu o najważniejszych wydarzeniach politycznych z 20 sierpnia 2026 roku.
Oznaczenie pochodzenia grafiki: Grafika zmodyfikowana przy użyciu AI
Karol Nawrocki podczas obchodów Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” w 2025 r. Fot. W2k2 / Wikimedia Commons / CC BY 4.0

W skrócie

  • Weto Nawrockiego na ustawę o transporcie zbiorowym. „Rząd poszedł drogą na skróty".

  • „Lex szarlatan" trafia do Trybunału, a prezydent podpisuje przepisy o żłobkach.

  • Morawiecki kontra Tusk. Próg PIT 200 tysięcy złotych i estoński podatek Belki.

  • Sondaż: niemal połowa Polaków chciała kwoty wolnej 60 tysięcy, a nie nowego progu.

  • Rząd nie odpuszcza. Kolejne zmiany w CIT i budżet 2027 w cieniu deficytu.

Prezydent Karol Nawrocki znów sięgnął po weto, tym razem blokując ustawę, która miała ratować lokalne autobusy. „Rząd poszedł, jak zwykle, drogą na skróty" - grzmiał. Tego samego dnia Mateusz Morawiecki wyłożył własny plan podatkowy i rzucił Tuskowi rękawicę, a nowy sondaż pokazał, czego Polacy naprawdę chcieli. Oto pięć rzeczy, które trzeba dziś wiedzieć.

W tym wydaniu

  1. 01Weto na ustawę o transporcie zbiorowym. „Rząd poszedł drogą na skróty"
  2. 02„Lex szarlatan" do Trybunału, żłobki podpisane. Druga twarz dnia prezydenta
  3. 03Podatkowa rękawica. Morawiecki kontra Tusk
  4. 04Sondaż po zapowiedzi Tuska. Polacy chcieli kwoty wolnej, nie nowego progu
  5. 05Rząd nie odpuszcza. Kolejne zmiany w CIT i budżet 2027
01

Weto na ustawę o transporcie zbiorowym. „Rząd poszedł drogą na skróty"

Co się wydarzyło

Prezydent Karol Nawrocki w czwartek zawetował ustawę o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, nazywaną potocznie ustawą autobusową. Miała ona ograniczać wykluczenie komunikacyjne, ale zdaniem prezydenta przyniosłaby skutek odwrotny. Nawrocki tłumaczył, że przepisy zamiast poprawiać sytuację mogły doprowadzić do likwidacji kolejnych połączeń. Krytykował skrócenie umów z przewoźnikami z dziesięciu do pięciu lat. „Trudno oczekiwać od lokalnego PKS-u czy przedsiębiorcy milionowych inwestycji, jeśli nie wie, czy za kilka lat nadal będzie miał kontrakt" - argumentował. Wskazywał też na brak gwarancji ulg dla seniorów, uczniów i osób z niepełnosprawnościami oraz na brak stabilnego finansowania i silnej roli gmin. Całość podsumował mocnym zdaniem: „Rząd poszedł, jak zwykle, drogą na skróty". Rząd był innego zdania. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak ocenił, że po tej decyzji „10 milionów Polaków nadal będzie miało problem z dojazdem do pracy, szkoły, lekarza czy urzędu".

Dlaczego to ważne

To nie jest spór o abstrakcję, tylko o to, czy z mniejszej miejscowości da się dojechać autobusem do lekarza, urzędu albo szkoły. Dla wielu seniorów i mieszkańców wsi lokalny kurs to jedyny sposób, żeby w ogóle ruszyć się z domu. Prezydent mówi, że broni ich przed likwidacją połączeń, rząd, że to właśnie weto im szkodzi.

Co dalej

Zawetowana ustawa wróci do Sejmu, który może próbować odrzucić weto, ale do tego potrzeba wyższej większości. Jeśli się nie uda, rząd będzie musiał napisać nowe przepisy od początku.

02

„Lex szarlatan" do Trybunału, żłobki podpisane. Druga twarz dnia prezydenta

Co się wydarzyło

Weto autobusowe nie było jedyną decyzją prezydenta tego dnia. Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego, w trybie kontroli prewencyjnej, tak zwaną ustawę „Lex szarlatan", która miała uderzyć w pseudomedycynę i oszustów żerujących na chorych. Prezydent zaznaczył, że sam cel ustawy jest słuszny, ale przepisy są napisane zbyt szeroko. Jego zdaniem wrzucają do jednego worka prawdziwych szarlatanów oraz uczciwych przedsiębiorców, zielarzy i osoby zajmujące się medycyną komplementarną. Zapowiedział, że przygotuje własny projekt, nowelizację Kodeksu karnego wymierzoną wprost w oszustów medycznych. Tego samego dnia Nawrocki podpisał za to ustawę o opiece nad dziećmi do lat trzech. Nowe przepisy mają zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych, wprowadzają między innymi rejestr żłobków, standardy opieki oraz zakaz publicznego udostępniania wizerunku dzieci w celach marketingowych.

Dlaczego to ważne

Jednego dnia widać trzy różne twarze prezydentury: jedno „nie" dla ustawy autobusowej, jedno odesłanie do Trybunału i jeden podpis. Dla pacjentów liczy się, czy państwo ochroni ich przed naciągaczami, ale też czy nie uderzy przy okazji w legalne zielarstwo. Dla rodziców małych dzieci ważne są nowe zasady bezpieczeństwa w żłobkach.

Co dalej

O losie „Lex szarlatan" zdecyduje teraz Trybunał Konstytucyjny. Prezydent zapowiedział własny projekt, więc temat walki z pseudomedycyną wróci. Przepisy o żłobkach wejdą w życie zgodnie z ustawą.

03

Podatkowa rękawica. Morawiecki kontra Tusk

Co się wydarzyło

Dzień po tym, jak Donald Tusk ogłosił zmiany w podatkach, do kontrataku ruszył Mateusz Morawiecki. Jego klub Rozwój Plus zorganizował w południe konferencję, zapowiadane wcześniej „korepetycje z obniżania podatków", i przedstawił własny pakiet. Plan Morawieckiego opiera się na kilku pomysłach. To przede wszystkim podniesienie drugiego progu PIT aż do 200 tysięcy złotych, czyli znacznie wyżej niż proponowane przez rząd 130 tysięcy. Do tego obniżenie o połowę podatku Belki od polskich obligacji, wprowadzenie estońskiego modelu tego podatku, w którym daninę płaci się dopiero przy wypłacie zysku, oraz przedłużenie zerowego PIT dla osób do 26 lat o kolejne dwa lata, jeśli mają dziecko. Morawiecki przekonywał, że da się to sfinansować z domknięcia luki VAT i uszczelnienia akcyzy, a plan rządu nazwał „brutalnym" uderzeniem w polski biznes i klasę średnią. Nie brakowało też złośliwości pod adresem ministra finansów Andrzeja Domańskiego.

Dlaczego to ważne

Spór o to, kto naprawdę obniża Polakom podatki, robi się jednym z głównych tematów tej jesieni. Dla podatnika liczy się jednak nie tylko licytacja na progi, ale realna szansa wejścia zmian w życie. Trzeba pamiętać, że to propozycja opozycji, która nie ma w Sejmie większości.

Co dalej

Rząd zapewne odpowie na kontrpakiet, a licytacja obietnic podatkowych będzie trwać. Prawdziwym testem będzie dopiero to, co realnie trafi do ustaw i przejdzie przez Sejm.

04

Sondaż po zapowiedzi Tuska. Polacy chcieli kwoty wolnej, nie nowego progu

Co się wydarzyło

Zapowiedź zmian w PIT szybko została zweryfikowana przez opinię publiczną. W sondażu SW Research dla rp.pl niemal połowa badanych, dokładnie 48,5 procent, wskazała, że rząd powinien był przede wszystkim podnieść kwotę wolną od podatku z 30 do 60 tysięcy złotych. To właśnie ta obietnica, którą dzień wcześniej premier Tusk odłożył na później. Pozostałe odpowiedzi były wyraźnie słabsze. Za podniesieniem progu podatkowego opowiedziało się 17,4 procent, za nowym progiem pośrednim 9 procent, a 6,4 procent uznało obecny system za optymalny. Zdania nie miało 18,7 procent. Badanie SW Research przeprowadzono 18 i 19 sierpnia na próbie 800 internautów, metodą doboru losowo-kwotowego.

Dlaczego to ważne

To twardy sygnał, dlaczego decyzja o odłożeniu kwoty wolnej jest dla rządu ryzykowna. Wyborcy wskazują wprost, że chcieli tego, z czego rząd się wycofał. Sondaż to nie wybory, a badanie było internetowe, więc wyniki trzeba czytać ostrożnie, ale kierunek jest czytelny.

Co dalej

Kolejne sondaże pokażą, czy rozczarowanie kwotą wolną przełoży się na poparcie dla rządu. To także paliwo dla opozycji, która właśnie licytuje się na podatkowe obietnice.

05

Rząd nie odpuszcza. Kolejne zmiany w CIT i budżet 2027

Co się wydarzyło

Mimo krytyki rząd sygnalizuje, że na podatkach się nie kończy. Jak podaje rp.pl, poza ogłoszoną już podwyżką CIT z 19 do 22 procent dla największych firm, rząd ma przedstawić kolejne pomysły dotyczące tego podatku. Wszystko dzieje się w cieniu prac nad budżetem państwa na 2027 rok. Rzecznik rządu Adam Szłapka zapowiadał dodatkowe, robocze posiedzenie Rady Ministrów poświęcone budżetowi, a ministrowie mają intensywnie pracować z ministrem finansów Andrzejem Domańskim. Projekt budżetu musi trafić do Sejmu do 30 września. W tle cały czas jest ten sam problem, czyli deficyt sięgający około 141 miliardów złotych po siedmiu miesiącach roku.

Dlaczego to ważne

To pokazuje, że podatkowa ofensywa rządu dopiero się rozkręca, a każda decyzja zapada pod presją deficytu i terminu budżetowego. Dla zwykłego podatnika oznacza to jedno: temat podatków będzie z nami przez całą jesień.

Co dalej

Najbliższe tygodnie to prace nad budżetem i kolejnymi projektami podatkowymi. Wtedy okaże się, ile z zapowiedzi obu stron faktycznie zamieni się w prawo.

Podsumowanie

Podsumowanie dnia

Czwartek 20 sierpnia miał dwóch głównych bohaterów. Pierwszym był prezydent, który zawetował ustawę o transporcie zbiorowym, odesłał „Lex szarlatan" do Trybunału i podpisał przepisy o żłobkach, a rząd oskarżył o pójście „drogą na skróty". Drugim była polityka podatkowa: Morawiecki wyłożył własny plan i rzucił Tuskowi rękawicę, a sondaż pokazał, że Polacy najbardziej chcieli podniesienia kwoty wolnej. W tle rząd szykuje kolejne zmiany w CIT i budżet na 2027 rok. To był dzień, w którym spór rząd kontra prezydent spotkał się z licytacją o podatki.

Nie przegap jutrzejszego Top 5

Kolejne wydanie jutro o 6:00

Pięć najważniejszych tematów, około 5 minut czytania, od poniedziałku do piątku o 6:00.

Zero spamu. Jeden poranny e-mail. Rezygnujesz jednym kliknięciem.

Czytaj dalej