Awantura w Sejmie. Macierewicz na mównicy, Czarzasty grozi wykluczeniem
Co się wydarzyło
W Sejmie doszło do ostrej awantury wokół zajścia pod Akademią Wymiaru Sprawiedliwości. Poseł PSL Krzysztof Paszyk zaatakował z mównicy Antoniego Macierewicza, a ten w odpowiedzi sam wtargnął na mównicę. Paszyk nawiązał do wydarzeń pod uczelnią, gdzie według relacji Macierewicz miał szarpać się przy policjantach i grozić im sądem. Poseł PSL mówił, że „pan Antoni Macierewicz dopuścił się wczoraj czynu haniebnego, który wymaga potępienia", i wezwał liderów PiS do reakcji. Macierewicz wszedł wtedy na mównicę bez zgody prowadzącego obrady i z wyłączonym mikrofonem, powtarzając „nie było nic takiego" i mówiąc o „kłamstwie". Marszałek Włodzimierz Czarzasty uruchomił procedurę dyscyplinarną i ostrzegł: „Jeżeli pan nie zejdzie z mównicy, wykluczę pana z obrad. Proszę zejść". W czasie tej samej debaty Czarzasty wyciszył też mikrofon posłowi Koalicji Obywatelskiej Konradowi Frysztakowi za przekroczenie czasu wypowiedzi. Wobec Macierewicza obowiązuje domniemanie niewinności, a zajście pod uczelnią oceniają służby.
Dlaczego to ważne
To pokazuje, jak spór o Akademię przeniósł się z ulicy prosto pod sejmową mównicę i jak wysoka jest dziś temperatura w parlamencie. Dla widza to obraz tego, w jakim stylu prowadzona jest debata o państwie.
Co dalej
Marszałek zapowiedział konsekwencje regulaminowe, więc sprawa może wrócić przy kolejnych obradach. Spór o Akademię i zachowanie posłów zapewne będzie ciągnął się dalej.



