Afera powodziowa trafia do prokuratury. Konieczyńska odwołana z KARR
Co się wydarzyło
Afera wokół pomocy dla powodzian z Dolnego Śląska z medialnej stała się urzędową. Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze z urzędu wdrożyła czynności sprawdzające po publikacjach dziennikarzy. Chodzi o możliwe nieprawidłowości przy wypłatach pomocy z programu uruchomionego po powodzi z 2024 roku. Zapadła też pierwsza twarda konsekwencja. Anna Konieczyńska została odwołana z funkcji wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, czyli instytucji, która rozdzielała pieniądze. Dzień wcześniej zawieszono ją w prawach członka Koalicji Obywatelskiej, a partyjne postępowanie może skończyć się wykluczeniem. Według ustaleń mediów blisko 4,5 miliona złotych trafiło do trzech spółek z jednej wsi, na szkody, których nie potwierdzają ani zdjęcia satelitarne, ani straż pożarna. Na tym etapie obowiązuje domniemanie niewinności, a sprawę muszą wyjaśnić prokuratura i kontrolerzy.
Dlaczego to ważne
Chodzi o pieniądze, które miały pomóc ludziom realnie poszkodowanym przez powódź. Wejście prokuratury pokazuje, że sprawa jest poważna, a nie tylko polityczna. To test, czy państwo potrafi rozliczyć własne instytucje.
Co dalej
Prokuratura i CBA będą wyjaśniać, czy doszło do złamania prawa. Dopiero ich ustalenia pokażą, czy chodzi o przestępstwo, czy o błędy proceduralne.




