Afera powodziowa w KO. Miliony dla „swoich" pod lupą CBA
Co się wydarzyło
Reporterzy ujawnili, że pieniądze z programu pomocy dla powodzian na Dolnym Śląsku trafiły do osób powiązanych z lokalną polityk Koalicji Obywatelskiej. Środki rozdzielała Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego, a jej wiceprezeską jest Anna Konieczyńska z KO. W poniedziałek została zawieszona w prawach członka partii. Według ustaleń mediów niskooprocentowane pożyczki dla powodzian trafiły między innymi do firmy męża polityk, która prowadzi pensjonat stojący na wzgórzu, a także do spółek jej sąsiadów. Łączne kwoty sięgają milionów złotych, w tym ponad 3 miliony dla jednego podmiotu. Problem w tym, że w wielu przypadkach nie ma śladu po zalaniu: straż pożarna nie odnotowała zgłoszeń, a zdjęcia satelitarne nie pokazują wody. Media opisują też nieprawidłowości proceduralne, jak zaświadczenia wydawane, zanim rzeczoznawcy oszacowali szkody. Sprawę bada Centralne Biuro Antykorupcyjne, a Ministerstwo Rozwoju zwróciło się do gmin o dowody strat. Na tym etapie obowiązuje domniemanie niewinności, a ustalenia wymagają potwierdzenia w kontroli.
Dlaczego to ważne
Chodzi o pieniądze, które miały pomóc ludziom, którzy realnie stracili dobytek w powodzi. Jeśli ustalenia się potwierdzą, to uderzenie w zaufanie do państwa i do tego, że pomoc trafia tam, gdzie jest naprawdę potrzebna.
Co dalej
Kluczowe będą wyniki kontroli CBA i odpowiedzi gmin. Dopiero one pokażą, czy doszło do złamania prawa, czy do błędów proceduralnych.




