Wybory

CO OZNACZA ZWYCIĘSTWO GIBAŁY DLA KOALICJI? KRAKÓW WYSŁAŁ RZĄDOWI OSTRZEŻENIE

Łukasz Gibała po czterech podejściach został prezydentem Krakowa i to z miażdżącą przewagą nad kandydatką Koalicji Obywatelskiej. Co to oznacza dla przyszłości rządu?

CO OZNACZA ZWYCIĘSTWO GIBAŁY DLA KOALICJI? KRAKÓW WYSŁAŁ RZĄDOWI OSTRZEŻENIE
Bartosz Dąbrowski12 października 20265 min czytania

W drugiej turze przedterminowych wyborów Gibała zdobył 62,12 proc. głosów, a popierana przez KO i PSL senator Monika Piątkowska 37,88 proc. Na założyciela stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców zagłosowało ponad 161 tys. osób, na jego rywalkę nieco ponad 98 tys. Frekwencja wyniosła 44,27 proc.

**Od posła PO do przeciwnika PO ** Dla Gibały to zwieńczenie ponad dekady starań. W przeszłości był związany z Platformą: w 2006 roku został radnym sejmiku z jej list, dwukrotnie zdobył mandat poselski, a w latach 2010–2012 kierował krakowską PO. W 2012 roku odszedł z partii i na dwa lata związał się z Ruchem Palikota. Od tamtej pory buduje pozycję jako niezależny samorządowiec.

O fotel prezydenta walczył już trzykrotnie. W 2014 roku zdobył ponad 11 proc. głosów, w 2018 ponad 17 proc., a w 2024 roku przegrał z Miszalskim w drugiej turze różnicą zaledwie 5434 głosów. Od 2018 roku zasiada w radzie miasta, gdzie słynął z ostrej krytyki zarówno Jacka Majchrowskiego, jak i Miszalskiego. Jego stowarzyszenie, jak ustaliły media, wsparło kampanię referendalną kwotą niemal 1,9 mln zł.

**Kto zagłosował na Gibałę? **

Wynik pokazuje, że Gibała zbudował wyjątkowo szeroką koalicję wyborców. W pierwszej turze zdobył 36,38 proc. głosów, Piątkowska 29,91 proc. Trzeci był Michał Drewnicki z PiS (17,50 proc.), czwarta Aleksandra Owca z Razem (6,91 proc.), a dalej Daria Gosek-Popiołek z Lewicy (4,81 proc.) i Michał Klimek z Konfederacji Korony Polskiej (4,11 proc.). W drugiej turze kandydatka KO zyskała zaledwie 8 punktów procentowych, a Gibała aż 26.

Skąd wzięły się te głosy, pokazuje exit poll Ipsos. Gibałę poparło ponad 97 proc. wyborców PiS i Konfederacji, a spośród wyborców Drewnickiego z pierwszej tury aż 96,6 proc. Prawie 60 proc. elektoratu nowego prezydenta stanowią osoby, które w 2025 roku głosowały na Karola Nawrockiego. Gibała nie jest jednak kandydatem jednego obozu: niemal co trzeci jego wyborca poparł wtedy Rafała Trzaskowskiego.

Dla Koalicji najbardziej niepokojące jest to, co stało się w obozie rządzącym. Na Piątkowską zagłosowało 77 proc. wyborców KO z 2023 roku, co oznacza, że prawie co czwarty wybrał Gibałę. Jeszcze słabiej kandydatka KO wypadła wśród wyborców koalicjantów: poparło ją niespełna 39 proc. sympatyków Nowej Lewicy i ok. 32 proc. zwolenników Trzeciej Drogi. Większość z nich również wybrała Gibałę.

**KO traci głosy w swoim bastionie **

Jeszcze wymowniej wypada porównanie liczby głosów. W wyborach do Sejmu w 2023 roku na Koalicję Obywatelską zagłosowało w Krakowie ponad 171 tys. osób, a cała obecna koalicja rządząca zdobyła tam łącznie niemal 65 proc. głosów. W 2024 roku Miszalski wygrał drugą turę wyborów prezydenckich, zdobywając 133,7 tys. głosów. Teraz na kandydatkę KO zagłosowało nieco ponad 98 tys. krakowian. To o ponad 35 tys. mniej niż dwa lata temu, mimo niemal identycznej frekwencji. Porównanie z wyborami parlamentarnymi trzeba traktować ostrożnie: w 2023 roku do urn poszło w Krakowie ponad 80 proc. uprawnionych, a teraz niespełna 45 proc. Pokazuje ono jednak skalę problemu: w mieście, w którym obóz rządzący trzy lata temu zdecydowanie wygrał, jego kandydatka nie zdołała zmobilizować nawet sześciu na dziesięciu wyborców, którzy głosowali wtedy na KO.

**Co z tym Krakowem? **

Nowy prezydent zapowiedział, że jego pierwszą decyzją będzie powrót do poprzedniej taryfy biletowej w komunikacji miejskiej, w tym przywrócenie biletu 20-minutowego. Wśród priorytetów wymienia ochronę ok. 200 hektarów terenów zielonych w Dolinie Prądnika oraz zewnętrzny audyt urzędu, miejskich jednostek i spółek. Obiecał też mniejszą strefę czystego transportu. Za największe wyzwanie uznał zahamowanie wzrostu zadłużenia, tak by miasto miało zrównoważony budżet w 2029 roku.

Czterech zastępców Gibała chce przedstawić 22 października, dzień po zaprzysiężeniu. Zapowiada, że żaden z nich nie będzie miał legitymacji partyjnej.

Największym problemem może być jednak rada miasta, zdominowana przez Koalicję Obywatelską i Nową Lewicę. Bez jej zgody wiele zapowiedzi, od zmian w biletach po budżet, pozostanie na papierze. Gibała deklaruje chęć współpracy i ma dwa scenariusze: porozumienie z Nową Lewicą i mniejszymi klubami bez KO albo układ z samą Koalicją. Piątkowska zapowiedziała, że będzie „patrzyła na ręce” nowemu prezydentowi.

**Czy KO ma się czego bać? ** Porażka w Krakowie jest dla Koalicji bolesna, bo to jedno z miast uchodzących za jej bastion, a w kampanię zaangażowała się czołówka obozu władzy: Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz i Włodzimierz Czarzasty. Liczby nie zostawiają złudzeń: wyborcy obozu rządzącego nie poszli masowo bronić jego kandydatki, a przeciwnicy Koalicji zmobilizowali się wyjątkowo skutecznie. Prawie co czwarty wyborca KO z 2023 roku zagłosował na Gibałę, który zebrał głosy od prawicy po lewicę. Nie oznacza to jeszcze, że podobny scenariusz czeka partię Tuska w całym kraju, bo wybory samorządowe rządzą się własnymi prawami. Prof. Antoni Dudek uważa, że porażka to błąd samego Tuska, który zamiast niezależnego kandydata, np. przedsiębiorcy czy rektora, postawił na partyjną działaczkę.

Opozycja widzi w Krakowie zapowiedź zmiany. Jarosław Kaczyński stwierdził, że mechanizm zwycięstwa Gibały zamyka się w dwóch słowach: „byle nie Tusk”. Tomasz Synowiec z Klubu Jagiellońskiego zwraca uwagę, że Gibała wygrał przede wszystkim dzięki wieloletniej pracy w mieście, zapleczu organizacyjnemu i zdolności przyciągania wyborców z różnych stron sceny politycznej.

Prawda leży zapewne pośrodku. Kraków nie jest prostym sondażem przed wyborami w 2027 roku: wygrał lokalny polityk z wyrazistą marką, a nie partia opozycyjna. Wynik jest jednak sygnałem ostrzegawczym dla Koalicji. Pokazuje, że w dużym mieście, które powinno być jej naturalnym zapleczem, wyborcy mogą masowo zagłosować przeciwko jej kandydatowi, jeśli tylko pojawi się wiarygodna alternatywa spoza dwóch głównych obozów.

WS Brief

5 minut, żeby wiedzieć, co naprawdę zmieniło się w polskiej polityce.

Czytaj dalej

  1. Tusk w Sejmie: „Rosja nie jest gotowa do żadnej poważnej rozmowy".
    Artykuł17 września 2026

    Tusk w Sejmie: „Rosja nie jest gotowa do żadnej poważnej rozmowy".

  2. Tusk wygrywa sondaż, ale traci Sejm. Kluczem 21 mandatów
    Artykuł10 września 2026

    Tusk wygrywa sondaż, ale traci Sejm. Kluczem 21 mandatów

  3. Paliwo za 2 zł, rachunek na 2,51 zł. Sprawdzamy kalkulator promowany przez TV Republikę
    Artykuł14 września 2026

    Paliwo za 2 zł, rachunek na 2,51 zł. Sprawdzamy kalkulator promowany przez TV Republikę