Rosyjska rakieta na Lubelszczyźnie. Prokuratura ujawnia kulisy
Co się wydarzyło
Prokuratura potwierdziła, że pocisk, który spadł pod Tarnawą-Kolonią na Lubelszczyźnie, to rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Co więcej, śledczy ustalili, że została wyprodukowana w drugim kwartale 2026 roku w zakładzie w obwodzie moskiewskim. To bardzo świeży pocisk, użyty niemal prosto z fabryki. Rzecznik prokuratury Marcin Kozak przekazał, że oględziny pozwoliły „na poczynienie już kategorycznych stwierdzeń". Formalnie wszczęto śledztwo w sprawie sprowadzenia zagrożenia katastrofy w ruchu powietrznym oraz naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej bez zezwolenia. Zabezpieczono najważniejsze fragmenty rakiety, a prokuratura planuje przesłuchania świadków i zabezpieczanie nagrań, które mogą odtworzyć tor lotu. Kozak przyznał zarazem, że postawienie komukolwiek zarzutów może być trudne ze względu na „ograniczoną współpracę z władzami Rosji".
Dlaczego to ważne
Bo to już nie domysł, tylko twarde ustalenie: uzbrojony rosyjski pocisk z tego roku spadł na polskiej ziemi. To pokazuje, jak blisko Ciebie realnie jest wojna za wschodnią granicą i jak trudno pociągnąć Rosję do odpowiedzialności.
Co dalej
Śledczy będą odtwarzać tor lotu i przesłuchiwać świadków. Otwarte pozostaje pytanie, czy państwo zmieni zasady reagowania na obiekty naruszające polskie niebo.



