Prezes PKOl zatrzymany. W tle zegarek za 40 tysięcy euro
Co się wydarzyło
Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, został zatrzymany w związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto. Po zatrzymanie w jego domu w Warszawie przyjechali policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, a całość, jak podano, przebiegła spokojnie. Chodzi o wątek luksusowego zegarka. Według ustaleń śledczych Piesiewicz miał otrzymać od szefa Zondacrypto Przemysława Krala zegarek wart około 40 tysięcy euro, który miał być zapłatą za wstawiennictwo w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Prezes PKOl zaprzecza. Twierdzi, że sam zapłacił za zegarek, a Kral jedynie pomógł w jego zakupie. Doprowadzony do prokuratury mówił krótko: „Zobaczymy, kto jest winny". Śledztwo prowadzi Prokuratura Krajowa, a dotyczy ono oszustw znacznej wartości i prania pieniędzy. Zondacrypto była sponsorem generalnym PKOl od października 2025 do kwietnia 2026. Na tym etapie Piesiewiczowi nie postawiono wyroku, obowiązuje domniemanie niewinności.
Dlaczego to ważne
To pierwszy raz, gdy afera Zondacrypto dosięgła osobę z absolutnej czołówki polskiego sportu. Dla kibiców i sportowców to pytanie o to, kto zarządza polskim ruchem olimpijskim i czy publiczne oraz sponsorskie pieniądze były bezpieczne.
Co dalej
Prokuratura zdecyduje, czy postawić Piesiewiczowi zarzuty i czy wnioskować o areszt. Jego przyszłość na czele PKOl stoi pod znakiem zapytania.




