Pierwszy sondaż po rozłamie. Morawiecki może być „rozgrywającym"
Co się wydarzyło
Pojawił się pierwszy sondaż przeprowadzony już po rozłamie w PiS. Pracownia IBRiS zbadała nastroje dla „Rzeczpospolitej" w dniach 24 i 25 lipca. Koalicja Obywatelska prowadzi z wynikiem 30,1 procent, przed PiS, które spada do 17,3 procent, tracąc aż 6 punktów. Konfederacja ma 12,3 procent, Konfederacja Korony Polskiej 10,9 procent, a nowa formacja Mateusza Morawieckiego „Rozwój Plus" od razu notuje 7,4 procent. Nowa Lewica ma 7 procent, a PSL z wynikiem 2,8 procent zostaje poza Sejmem. Politolog prof. Jarosław Flis wyliczył, że przy takim wyniku mandaty rozłożyłyby się następująco: KO 186, PiS 98, Konfederacja 64, Konfederacja Korony Polskiej 54, Rozwój Plus 30 i Lewica 28. Wniosek jest jasny: bez formacji Morawieckiego prawica nie zbiera większości, a były premier staje się języczkiem u wagi. Co istotne, blisko 86 procent wyborców Rozwoju Plus to elektorat PiS z 2023 roku.
Dlaczego to ważne
To pierwsze twarde dane pokazujące realne skutki rozłamu. Widać, że Morawiecki zabiera głosy głównie PiS, a nie koalicji, i że w nowym układzie może decydować o tym, kto rządzi.
Co dalej
Kolejne sondaże pokażą, czy poparcie dla nowej formacji to trwała siła, czy tylko efekt medialnej burzy. Wyliczenia mandatowe to scenariusz ekspercki, a nie pewnik.



