Nawrocki składa własny projekt ustawy o kryptowalutach
Co się wydarzyło
Po tym, jak Sejm nie zdołał odrzucić jego weta, prezydent Karol Nawrocki wykonał zaskakujący ruch. We wtorek złożył do marszałka Sejmu własny, drugi już projekt ustawy regulującej rynek kryptoaktywów. Z polityka, który blokował rządową ustawę, prezydent staje się więc autorem konkurencyjnych przepisów. Jak tłumaczył szef jego kancelarii Zbigniew Bogucki, projekt jest bliźniaczo podobny do wcześniejszej prezydenckiej propozycji z maja, ale korzysta też z rozwiązań przygotowanych przez rząd. Ma regulować zasady działania firm kryptowalutowych, odpowiedzialność za dokumenty informacyjne i nadzór nad rynkiem. „Potrzebna jest minimalna dobra wola po stronie rządzących" - mówił Bogucki, przedstawiając to jako próbę zakończenia trwającego od roku konfliktu.
Dlaczego to ważne
To realna zmiana w sporze, który po aferze Zondacrypto dotyczy ochrony pieniędzy zwykłych ludzi. Jeśli prezydent i rząd naprawdę chcą przepisów, teraz muszą usiąść do rozmów, bo na stole są już dwa projekty.
Co dalej
Prezydencki projekt trafi do prac w Sejmie. Kluczowe będzie, czy rząd potraktuje go poważnie, czy uzna za polityczną zagrywkę, i czy z dwóch propozycji powstanie jedna ustawa.




