Bocheńczak odpada z wyścigu o Kraków. Zabrakło ważnych podpisów
Co się wydarzyło
Miejska Komisja Wyborcza w Krakowie nie zarejestrowała kandydatury Bartosza Bocheńczaka z Konfederacji w wyborach na prezydenta miasta. Powodem są podpisy. Sztab kandydata zebrał ponad 4,5 tysiąca podpisów poparcia, ale komisja zakwestionowała blisko 2 tysiące z nich. Wymagany próg to co najmniej 3 tysiące poprawnych podpisów, więc ważnych zabrakło. Ostateczna decyzja w tej sprawie ma zapaść 14 września, ale sytuacja kandydata jest bardzo trudna. Lider Konfederacji Sławomir Mentzen nazwał całą sprawę „kompromitacją" i zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za zbiórkę.
Dlaczego to ważne
To pokazuje, jak techniczny błąd, czyli źle zebrane podpisy, może wykluczyć kandydata z wyborów w wielkim mieście. Dla Konfederacji to bolesna wpadka wizerunkowa tuż przed głosowaniem, a dla wyborców w Krakowie oznacza mniejszy wybór na karcie.
Co dalej
Decyzja ma zostać potwierdzona 14 września, a sztab zapowiada walkę o rejestrację. Jeśli się nie uda, Konfederacja Mentzena nie wystawi swojego kandydata w wyścigu o Kraków.




